czwartek, 20 grudnia 2012

Zapomniane hity (8) - Robbie Dupree - Steal Away


Ok... słowem wytłumaczenia. Kawałek ten czasem wlicza się do lat 70tych, tak też i zobaczycie i w opisie teledysku poniżej... Cóż rok 1980 stanowi pewną granicę gdy tendencje muzyczne się jeszcze silnie przenikały a sam Robbie Dupree niewątpliwie i w latach 70ych swoją młodość spędził...

Kawałek rzeczywiście został nawet przez niego nagrany w roku 1979ym, jednak premiera albumu odbyła się rok później i od tego czasu zazwyczaj jednak zalicza się go do hitów tej właśnie dekady. We wszelkich podsumowaniach, rankingach soft rockowy "Steal Away" wlicza się do ulubionego przez nas okresu i tak też reklamuje ją sam autor, śpiewając w nieskończoność na licznych koncertach.


Bo trzeba przyznać, że Robbie Dupree to taki trochę "One Hit Wonder" ( gwiazda jednego przeboju ), człowiek niezwykle utalentowany i o wspaniałym do tej pory głosie, który nie odniósł jednak takiego sukcesu w branży muzycznej na jaki zasługiwał...

Niemniej ten rodowity Brooklinczyk ( urodzony jako Robert Dupuis w 1946 roku ) mając już 34 lata wydając swój debiutancki album potrafił przebojem wbić się na prestiżową listę przebojów US Billboard Hot 100 utrzymując na niej wysokie szóste miejsce.

W tym samym 1980 wysoko wspiął się zresztą inny jego ( i także "zapomniany" ) utwór - "Hot Rod Hearts".

I choć przypomniał rok później wydał kolejny niezły album "Street Corner Heroes" a potem przypomniał o sobie jeszcze w 1987 roku partenrując w muzyczno-wrestlingowym projekcie Pile Driver - The Wrestling Album 2 kawałkiem pt. "Girls in Cars", rozgłos zawdzięcza jednak nadal praktycznie jedynie temu słynnemu debiutanckiemu kawałkowi.

Posłuchajcie zresztą sami. Ta gitara, to piano, chórek i delikatny bębenek w tle. Coś pięknego!




Jako "bonus" koniecznie posłuchajcie też tych utworów z jego drugiej płyty:




A poniżej "świeże" wykonanie obu największych hitów Robbiego przez niego samego podczas festiwalu na Florydzie. Czy dzisiejsi wspomagani mechanicznie "artyści" będą potrafili za 20-30 lat utrzymać ten sam poziom?... jeśli ktoś będzie chciał ich wogóle słuchać oczywiście ;) 


Pozdr.
Mazin