poniedziałek, 23 stycznia 2012

Mini recenzja - RAMBO FIRST BLOOD


Z okazji sensacyjnego weekendu, oczywiście w kwestii kina akcji, postanowiłem krótko przybliżyć postać nierozerwalnie związaną z tym gatunkiem filmowym a mianowicie Johnem Rambo. Opis mój będzie początkiem wspomnień o tym bohaterze, więc skupię się na części pierwszej.

Do filmu tego sięgnąłem już bardzo dawno temu a było to gdzieś pod koniec lat 80-tych, kiedy we wszechobecnym obiegu królowały kasety VHS. Za sprawą moich rodziców, z wypiekami na twarzy śledziłem losy weterana wojny w Wietnamie.  Film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jest to historia żołnierza - Rambo, który po serii przeżyć jakich doświadczył na wojnie, wędruje od miasta do miasta szukając swojego miejsca na ziemi. W jednej z mieścin próbuje skontaktować się ze swoim przyjacielem z wspomnianego wcześniej okresu jakim był czas wojny w Wietnamie, lecz niestety okazuje się, że z powodu ciężkiej choroby przyjaciel odszedł... Smutny i rozgoryczony John rusza w dalszą wędrówkę, tym razem postanawia coś zjeść... w tym momencie akcja rozpoczyna się na dobre. W jednym z miasteczek naszego bohatera zaczepia miejscowy szeryf, któremu nie podoba się wygląd ani sposób bycia Rambo. Po krótkiej wymianie zdań  John zostaje aresztowany, powód – włóczęgostwo. Na komisariacie zostaje potraktowany jak przestępca, policjanci znęcają się nad nim. Właśnie te tortury przywołują wspomnienia z wojny w Wietnamie. W ciągu zaledwie chwili Rambo demoluje komisariat i ucieka w okoliczne góry i lasy. Stróże prawa ruszają w pościg za nim. John wykorzystuje wszystkie swe umiejętności zdobyte na wojnie i to pozwala przetrwać mu np. bez dostępu do jedzenia. Trudne warunki to dla niego „chleb powszedni”. Niestety tego nie wiedzą policjanci polujący na naszego bohatera i z czasem z łowców stają się ofiarami…
Tutaj ja stanowię prawo.
Nie próbuj go łamać.

 Na pomoc im przybywa dowódca Johna z Wietnamu – pułkownik Trauttman, który stara się załagodzić sytuację. Jego słowa: „Bóg jest miłościwy… Rambo nie… dają całkowity obraz dramatycznego położenia w jakim znaleźli się stróże prawa. Na szczęście pułkownikowi udaje się zmusić Johna do poddania się. Jest to bardzo smutna końcowa scena filmu ukazująca żal i rozgoryczenie człowieka, który tak naprawdę nie miał na celu nic złego. Przykry zbieg okoliczności i głupota „władzy” doprowadziła do tych dramatycznych wydarzeń. Widzimy tu również jak wojna w Wietnamie okrutnie zmieniła psychikę i osobowość Rambo..  
Film powstał w roku 1982, obfituje w niesamowite sceny akcji - pościgi , eksplozje, strzelaniny, czyli główne priorytety mocnego męskiego kina akcji.
Główna rolę zagrał czołowy aktor tegoż nurtu – Sylvester Stallone, chyba najbardziej kojarzący się nam właśnie z ta rolą.. Film nic nie stracił na mocy mimo upływu lat. Polecam go wszystkim fanom lat 80-tych i nie tylko. Obraz ten jest klasyką gatunku dlatego osoby rozpoczynające swą przygodę z kinem sensacyjnym obowiązkowo powinny mieć tę pozycję na półce. 

                                                                           Trailer


Pozdrawiam