Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z życia klubu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z życia klubu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 marca 2017

Czyżby wielki powrót? :)



Cześć Wam 80s-owa ferajno!
Długo mnie tu nie było!
Trochę nieśmiało, ale jednak, zabieram się za powrót na moje ( i Wasze jak mniemam! ) kulturalne poletko, czyli wszystko o Ameryce ( hej hej hej U-s-ej! ) lat 80ych.
Moda, muzyka, filmy, samochody, zabawki, komiksy. Trochę tego dużo i nie wiem jak z tym sobie poradzę i JAK i CZY sobie poradzę, ale sentyment wziął górę, no i na reklamy ktoś tam klika więc wypada uszanować zainteresowanie i wziąć się do roboty ;)
Nie obiecuję, że będzie regularnie, czy że będzie fajniej niż było za "dawnych dobrych czasów" lat poprzednich. Ale będzie informatywnie i wartościowo.
I od serca, jak zawsze ;)
Od fana dla fanów.
Pozdrawiam 80s-owo!
Mazin

wtorek, 29 kwietnia 2014

Remont, przeprowadzka, nowy początek, czy może jednak koniec?



Słyszałem kiedyś, że statystyczna żywotność bloga to dwa lata. Żyje, rozwija się, nieraz ciężko dyszy, a to znów łapie powietrza i swobodnie oddycha, by po dotarciu do owej magicznej granicy dwóch lat umrzeć śmiercią zazwyczaj niezbyt naturalną, raczej brutalną, beż pożegnania, bez tłumaczenia, bez powrotu z wirtualnych zaświatów. I wydaje mi się, że jest w tym twierdzeniu o dwóch latach zadziwiająco dużo prawdy. My teoretycznie przekroczyliśmy już trzeci rok, ale własnie, tylko teoretycznie. Od dawna jest to raczej dom w którym straszy i w którym nikt nie odkurza pajęczyn, a i w toku działalności mieliśmy dużo więcej przerw niż pracy nad utrwaleniem stałego cyklu publicystycznego.
Nie wiem więc czy jest sens by wracać na to pisarskie poletko, z którego plonów nigdy nie było, a ziarna nikomu od dawna nie chce się siać. Niby to tylko blog, ot zabawka, ale jednak dla mnie jest on swoistą krwawicą, którą trudno mi ot tak porzucić, by stało się częścią internetowego cmentarza czy właściwie już globalnego śmietnika, bo przecież nic na tym świecie nie rozkłada się dłużej niż wytwory sieci.

wtorek, 3 stycznia 2012

Noworoczny Update.

Witajcie w nowym roku.

Z góry przepraszamy za brak częstszych aktualizacji z naszej strony. Obiecujemy, że się poprawimy.
Istnieje takie przysłowie - "Z nowym rokiem nowym krokiem."
W związku z powyższym chcieliśmy poinformować was o nowym dziale, który wkrótce zagości na łamach naszego bloga. A mianowicie - "Tydzień z...". Innymi słowy tydzień z konkretną charakterystyczną postacią rodem z amerykańskich lat 80-tych. Otóż w danym tygodniu będziemy wam przedstawiać wszystkie informacje, tudzież ciekawostki dotyczące konkretnej postaci. Oczywiście nowy dział będzie pojawiał się raz na miesiąc, a jeśli pozwoli na to czas, dwa razy w ciągu miesiąca. Nie znaczy to, że w ramach tygodnia zabraknie informacje na inne tematy. Póki co, nasz plan jest w fazie realizacji. Bądźcie cierpliwi.

Pozdrawiam.



Felton Raiman

niedziela, 25 września 2011

Z ŻYCIA KLUBU - Jubileusz Feltona

Sobota 3 września była okazją do długo wyczekiwanego spotkania "kierownictwa" Klubu Miłośników Kultury Amerykańskiej Lat Osiemdziesiątych w Polsce.
A wszystko to z powodu naszego kolegi Feltona Raimana - drugiego po "Bogu", naczelnego pomagiera i osobistego spowiednika Prezesa, który tego dnia wyprawiał swoje 28 urodziny... co ja raczej wolę nazywać podłą manifestacją tego, że jest ode mnie młodszy ;)
W każdym razie uczestnicy zjawili się tłumnie w liczbie sześciu, a za przyczyną anonimowego al... fotografa "prezesurze " nareszcie było dane znaleźć się razem na jednym zdjęciu. I choć wedle klubowego statutu Prezes powinien być zawsze najlepiej widoczny, to tym razem wspaniałomyślnie pozwoliliśmy Solenizantowi usiąść na honorowym miejscu.  

"Ojcowie załozyciele": Felton, Mazin, Kovi, Lewis
Było przyjemnie i wesoło jak zawsze, a Solenizant wzbogacił swoją bogatą kolekcję o kilka nowych-starych filmów... naturalnie z naszej ulubionej dekady.
Niezależne źródła informują, że tym samym zapełnił już kolejną ścianę swoimi DVD.  
Jako, że jak na każde kierownictwo przystało jego członkowie zawsze kierują się słuszną dawką niepohamowanej żądzy i zazdrości, nie wyklucza się zatem zorganizowania innych jubileuszy w najbliższym czasie. 
Tymczasem!

Mazin

sobota, 13 sierpnia 2011

Dzieje się oj dzieje...

Jak widzicie blog powoli się rozwija, w tym miesiącu udało nam się wreszcie wejść w jaką taką rutynę regularnego publikowania, którą mamy nadzieję podtrzymać, jeśli nie zwiększyć... Jeszcze tylko zaprząc kolegę Koviego do jego maszyny pisarskiej i będzie istny zalew ;)

Jednocześnie eksperymentujemy z różnymi rodzajami wypowiedzi, czego wczorajszy przykład macie poniżej. Nasz naczelny montażysta - Felton Raiman, dał próbkę możliwości wysławiania się w najbardziej uniwersalnych językach świata - języku filmu i języku muzyki... i zapowiada kolejne :)
Pojawią się więc hołdy filmowe zarówno dla kina akcji, komedii, fantasy czy kreskówek...


Ja tymczasem, jako osoba kompletnie niekompatybilna z techniką, pozostanę przy języku pióra/klawiatury.

wtorek, 5 kwietnia 2011

80s are back!... czyli Wstępniak niekontrolowany (cz.2 - kto my i ku czemu zmierzamy)

...czyli rzecz o planach naszych wielkich i o tym co za ludzie będą dzielić się z Wami swymi wypocinami.

American 80s, to wspólna pasja grupki (nie-takich-już)młodych ludzi z północnych prowincji nadwiślańskiego kraju. W zeszłym roku doszliśmy do przekonania, że nasze niekończące się dyskusje o pamiętnej dekadzie, i płynące z nich wnioski możnaby przenieść z gruntu koleżeńsko-browarniczego na nieco poważniejszy, a nawet pokusić się o pewną formalizację działalności. 
W taki właśnie sposób narodził się "Klub Miłośników Kultury Amerykańskiej Lat Osiemdziesiątych w Polsce", którego medialne ramię macie przed sobą... chwilowo w postaci tego skromnego bloga, wkrótce oficjalnej i rozbudowanej strony.
I choć najstarsi górale nie pamiętają kiedy dokładnie Klub powstał, i czy ktoś go wogóle rejestrował, to jednak ludowa legenda głosi, że stało się to za sprawą czterech pionierów: inicjatora Mazina, propagatora Feltona, entuzjasty Lewisa i ślepo oddanego im szturmowca Koviego... którzy zbuntowali się przeciwko nijakości kultury czasów dzisiejszych i wyruszyli w niebezpieczną podróż ku przeszłości... wciągając do swego "spisku" kolejne utrapione dusze ;)

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

80s are back!... czyli Wstępniak niekontrolowany (cz.1 - nasza tematyka)

Ok. Może trochę ostatnio przesadziłem z tym "oficjalnym"  przedstawieniem się. Elaboratu o tym dlaczego akurat "American 80s" tutaj pisać nie będę, expose niczym premier też wygłaszać nie zamierzam. Ale że słowo się rzekło -  skoro tekst powitalny zapowiadałem, skoro już zaprosiliśmy społeczność internetową do wspólnego stołu, należy opowiedzieć pokrótce jakież to specjały na ten stół zaserwujemy. No i właśnie - dlaczego "80s"?... i dlaczego akurat "American"?

Ano chyba przede wszystkim dlatego, że jak każdy szanujący się ponad-25-latek przeżywamy silnie to coś zwane "okresem resentymentów" i pędząc już jako tako żywot człowieka dorosłego rozliczamy się z tym jak ową dorosłość wyobrażaliśmy sobie będąc małolatem.

A w tych właśnie wyobrażeniach kultura amerykańska lat 80-tych odgrywała rolę kluczową. To nią zachwycaliśmy się przez większość podstawówki czy liceum, jej też częścią próbowali być zresztą nasi rodzice, których tym bardziej nam marzyło się w przyszłości kopiować.

czwartek, 17 marca 2011

American Golden 80s - sezon pierwszy, odcinek pierwszy

Witajcie!
Po miesiącach przelanej krwi, łez i goryczy, choć nikt nie wie do końca jak, wreszcie, totalnie chałupniczymi metodami, udało nam się założyć tę oto przystań miłośników kultury amerykańskiej lat osiemdziesiątych. Na właściwsze "oficjalne" przedstawienie się przyjdzie czas wkrótce, na razie dopiero "rozpakowujemy się" w naszym internetowym lokum.  
Wtedy dość dokładnie opowiemy o nas i czym zamierzamy się na tym blogu zajmować.
A planów jest sporo.
Będzie tu dużo o: kinowych przebojach, niezapomnianych serialach dzieciństwa, 
elektryzującej muzyce, pomysłowej modzie, pastelowych kolorach, komiksach superbohaterskich,  kultowych zabawkach i wszystkim za czym wzdychaliśmy my i nasi starsi na przełomie dekady 80/90, kiedy wszystko "Made in America" było skazane na sukces a dla nas największą świętością.
We'll be back!

Mazin & Felton
Ojcowie Założyciele