środa, 22 sierpnia 2012

Wieści ze świata - Tony Scott nie żyje!


Dwa dni temu straciliśmy jednego z najwybitniejszych reżyserów lat 80tych i 90tych. Zwano go mistrzem "stylu zerowego". Innymi słowy mówiąc, należał do tego typu reżyserów, którzy byli wstanie przedstawić historię w ten sposób aby była ona jednocześnie interesująca dla jak największej liczby osób. Podobnie jak jego brat Ridley, rozpoczynał swoją karierę od kręcenia prostych reklamówek. Jego pierwszym pełnometrażowym filmem był horror pt. "Zagadka Nieśmiertelności" z udziałem Davida Bowie, oraz Suzan Sarandon. Jednak produkcja okazała się klapą finansową. Niemniej Tony Scott nie poddał się i postanowił spróbować swoich sił w zupełnie innym gatunku filmowym, a mianowicie kinie akcji. W roku 1986 nakręcił "Top Gun". Film, który otworzył mu dalszą drogę do wielkiej kariery w Hollywood. Pomimo, że raczej zawsze pozostawał w cieniu swojego brata, posiada na swoim koncie łącznie ponad 68 produkcji filmowych, a wśród nich takie niezapomniane hity jak wcześniej wymieniony Top Gun, Ostatni Skaut, Prawdziwy Romans, Karmazynowy Przypływ, czy też jednej z najlepszych filmowych kontynuacji jakie kiedykolwiek powstały. Mowa tu o Gliniarzu z Beverly Hills 2, który moim skromnym zdaniem przewyższa oryginał. Tony Scott uznawany jest również za jednego z mistrzów kina sensacyjnego. Zresztą nie bez powodu. W roku 1991 otrzymał statuetkę od MTV za najlepszą scenę akcji w filmie "Ostatni Skaut" z Bruce'em Willisem. Był jednym z tych reżyserów, którzy doskonale rozumieli gusta odbiorców.  Zawsze potrafił się odpowiednio do nich dostosować i właśnie za to szczególnie będzie go nam brakowało.
Spoczywaj w pokoju Tony.





      Felton Raiman